Jak wejście euro zmieni polski system finansowy?

0

Wchodząc do systemu krajów Unii Europejskiej Polska przyjęła na siebie wiele istotnych gospodarczo rozwiązań. Należy pamiętać, że największy wpływ na nasze funkcjonowanie będzie miało przyjęcie wspólnej europejskiej waluty, a mianowicie euro. Czy banki w Polsce na tym ucierpią? Okazuje się, że tak, ponieważ wszystkie uprawnienia odnośnie prowadzenia polityki monetarnej przejmie od nas Europejski Bank Centralny (EBC). W czym tkwi problem? Państwo, które chce przyjąć euro teoretycznie musi spełnić wiele wymagań tzw. konwergencji. Chodzi głównie o dopasowanie poziomu inflacji, ograniczenie deficytu budżetowego itp.strefa euro

W praktyce jednak wiele krajów mających euro nie spełnia nawet jednego wymagania. Polska na razie nie jest w stanie też zrealizować surowych norm. Tym wyjaśnieniem zmierzamy do tego, że wszystkie kraje w strefie euro mają różny poziom rozwoju, a wspólna waluta jest dla nich mianownikiem. To sprawia, że jakikolwiek kryzys u jednego członka wspólnoty generuje liczne problemy w innych państwach, które jednoznacznie muszą dorzucić się do wspólnej puli pomocowej, aby uchronić się przed problemami. Najlepszym przykładem służy obecnie Grecja, którą wspomagają kraje wspólnoty. Niestety polityka monetarna nie może działać dobrze w takiej dużej skali, ponieważ jej powiązanie z ekonomią musi być prowadzone niejako indywidualnie dopasowując się do struktury zatrudnienia, systemu finansowego i wielu innych rzeczy.

Członkostwo w Unii zobowiązuje nas jednak w przyszłości do podjęcia takiego ryzyka. Do końca nikt nie jest w stanie przewidzieć jak to się skończy i czy banki w Polsce dalej będą bezpiecznie funkcjonować. Jedyną radą na te czasy jest ograniczenie deficytu budżetowego, a także przyśpieszony rozwój. Oczywiście euro to też konkurencyjność i obniżenie kosztów obsługi wielu działalności, ale te zalety w porównaniu do zagrożeń są stosunkowo marne. Oddanie wszystkich uprawnień związanych z prowadzeniem polityki monetarnej wychodzi dobrze jedynie super mocarstwom, które są w stanie swoją stabilnością ochronić systemy finansowe.

Polsce daleko jednak do gospodarczej potęgi, a nasze funkcjonowanie na arenie międzynarodowej może stać się ogromnym koszmarem, jeżeli bank centralny utraci możliwość regulowania podaży oraz popytu na pieniądz. Czas jednak pokaże, która grupa specjalistów miała rację. Czy sceptycznie nastawieni, a może optymiści. Po analizie sytuacyjnej można jednak powiedzieć jasno. Groźba kryzysu pieniądza istnieje, a jednak własna waluta to cecha charakterystyczna państwa wyróżniająca go na tle innych. Warto zatem ochraniać taki zasób.

Skomentuj